piątek, 9 marca 2012

Twierdzenie pierwsze: Błagalny rytm.


- Ej, mała co to ma być?! – Z przerażającym głosem krzyknęła Nicole w stronę spłoszonej całą sytuacją Ingi.
- O co Ci znowu chodzi?! – Krzywiąc usta odparła przerażająco dziewczyna.
- Chyba zapomniałaś o naszym zakładzie, nie dobrze. A sama wiesz, że ja pamiętam i jego konsekwencje również. – Odparła Nicole.
- Jaka ja głupia byłam, że się na to zgodziłam. Wiesz, że ja tak nie mogę. Odpuść sobie. – Z błagalną miną odrzekła Inga.
- Tak to nie ma! Nie zapominaj, że to był twój pomysł! Jeśli chcesz, żeby ten koleś Cię zauważył to nie marnuj czasu, masz 15 minut. – Krzyknęła zielonooka dziewczyna, Nicole.
Inga dość niechętnie spłoszona całą sytuacją wkroczyła wolnym ruchem na parkiet, obok tańczącego Michała. „Nie bój się, on nie gryzie. Nie zrobię tego, już widzę te spojrzenia jego kolegów, nie dadzą mi żyć potem” – Stwierdziła przyjaciółka „zielonookiej”, nie zauważając Michała stojącego za nią. Gdy się odwróciła przyszedł jej na myśl tylko jedna wypowiedź „Zatańczymy?”, spytała. Ku jej zaskoczeniu chłopak z uśmiechem zgodził się. To kilka minut było najpiękniejszą chwilą w jej życiu.
- Kurcze! Daniel! Co on tu robi! – W pewnym momencie mruknęła pod nosem zaskoczona.
- Co się stało? Nic, nic. Dzięki, ale muszę już iść, miło było! – Krzyknęła w kierunku Michała wybiegając z sali.
Biegnąc pustym korytarzem żałowała, że w taki sposób zostawiła swojego „ukochanego”, ale serce dyktowało wszystko za nią. W szybkim tempie wybiegła na dwór. Listopadowa noc, mroźna noc spowodowała, że na całym ciele poczuła ciarki.
To nie mógł być on, przecież powiedział, że go dzisiaj nie będzie! Co on sobie myśli! Nie będę na niego cały czas czekać. Krzycząc w „duszy”. Wstała szybkim ruchem kierując się ku wejścia do szkoły. Schodząc do sali zauważyła grupkę ludzi.
- Co on tu robi? Co ja tu robię! Wymiękam, to dla mnie za dużo, Michał, potem Daniel, a teraz Patryk. – Patrząc skupionym wzrokiem na chłopaka usłyszała dźwięk piosenki Happysad. Taka piosenka na dyskotece chyba nie leci, pomyślała sięgając po telefon.
„Tata”. Matko może mnie zabierze stąd. Jednak szybko nadzieją Ingi zostały rozwiane.
- Będę po 22. – Rzekł ojciec, dziewczyna bez słowa rozłączyła się.
W tym samym czasie ku nastolatki zbliżyła się Nicole.
- Widzę Kochaniutka, że zakład zrealizowany – Zasugerowała.
- Niestety tak, chodź po Kaśkę, muszę zapalić. – Odrzekła z poważną miną Inga.
Mimo młodego wieku, miała dopiero 14 lat, często sięgała po papierosy nie przeszkadzało jej to, sądziła, że jest to jedyne wyjście na odreagowanie stresu.
Gdy dobiegła godzina dziesiąta wieczorem dziewczyna wraz z siostrą wyszły przed budynek. Nie były jedyne była tam cała ekipa Michała, z Patrykiem i jego nową laską na czele. Patryk był kolegą Michała z klasy i pierwszą i jedyną miłością Ingi. Gdy on zaczepiał kolejne panny, ona zwracała uwagę na kogoś innego, w ten sposób poznała Daniela swoją „Letnią miłość”. Dziewczyna kierowała się do niego złudnymi uczuciami. Podczas tej nocy zaś postanowiła, że to koniec. I Patryk, i Daniel nie przeszkodzą jej, Michał musi być jej. Ale chłopak który przez 2 lata nie zwracał na nią uwagi nie może przez ostatni rok, chodzenia do wspólnej szkoły zmienić to wszystko, od tak. 

1 komentarz: